Pskrawiec.pl
  • Strona główna
  • Odbierz prezent
  • Blog
    • Facebook Ads
    • LinkedIn Ads
    • Sklepy internetowe
    • Lead Ads
  • O mnie
  • Usługi
    • Facebook Ads
    • Google Ads
    • LinkedIn Ads
    • TikTok Ads
    • Content marketing
    • Konsultacje
  • Opinie
  • Kontakt
Kategoria

Praca w marketingu

Młoda kobieta i mężczyzna wspólnie pracują przy laptopie w biurze podczas nauki digital marketingu
Praca w marketingu

Jak w rok przejść od juniora do specjalisty ds. marketingu?

przez Damian Żyła 3 września 2026

Od juniora do specjalisty ds. marketingu w rok

Jesteś juniorem ds. marketingu lub studentem, który od kilku miesięcy bezskutecznie szuka pracy w tym obszarze? A może jesteś pracodawcą, który myśli o zatrudnieniu studenta, ale obawiasz się, że nie będziesz w stanie zapewnić mu odpowiednich warunków rozwoju i cała ta inwestycja okaże się nietrafiona? Bez względu na to, po której stronie jesteś, mamy coś dla Ciebie. 

W tym artykule razem z Przemkiem pokażemy Ci kulisy naszej ponad rocznej współpracy. Ja opiszę swoją perspektywę, studenta, który stawiał swoje pierwsze kroki w branży i w ciągu roku przeszedł drogę od juniora do specjalisty ds. marketingu. Przemek z kolei podzieli się swoimi spostrzeżeniami jako zleceniodawca. Dowiesz się, na co zwracał uwagę przy zleceniu zadań dla nowego współpracownika i co jego zdaniem jest najważniejsze przy efektywnym poprowadzeniu go od juniora do specjalisty.

Moje doświadczenie podczas szukania pierwszej pracy w marketingu

Jeszcze rok temu mierzyłem się z problemem, który spotyka większość studentów poszukujących pracy w digital marketingu. Doświadczenie. A w zasadzie jego brak. Bardzo zależało mi na znalezieniu pracy w branży. Jednak kiedy przeglądałem dziesiątki, a nawet setki ofert na poziomie juniora, to za każdym razem widziałem ten sam trend, a mianowicie wymóg: „Przynajmniej rok doświadczenia na tym lub podobnym stanowisku”.

Aż chciałoby się zadać pytanie: jak mam zdobyć rok doświadczenia, skoro w każdej ofercie na najniższym możliwym stanowisku wymagają rocznej praktyki?

Na tym etapie byłem tylko studentem II stopnia dziennikarstwa i komunikacji społecznej na specjalizacji Projektowanie komunikacji i media interaktywne, gdzie co prawda miałem przedmioty typu copywriting, tworzenie stron internetowych czy fotografia reklamowa, ale była to w dużej mierze wiedza, której nie miałem możliwości wykorzystać w dotychczasowej pracy.

Do tego dochodził wcześniejszy licencjat z gospodarki cyfrowej i tamtejsze zajęcia z tworzenia kampanii w Google Ads oraz kilkanaście certyfikatów z darmowych kursów internetowych.

Jak dostałem pracę w marketingu?

Poszukując pracy związanej z marketingiem internetowym, przeglądałem najpopularniejsze serwisy z ofertami pracy: OLX, Pracuj.pl, Jobs.pl, Aplikuj.pl, pl.indeed.com i rocketjobs.pl. Finalnie to na tej ostatniej platformie znalazłem ogłoszenie Przemka, które zaintrygowało mnie przede wszystkim tym, że nie zawierało wcześniej przytoczonej formułki o wymaganym doświadczeniu, a do tego sprawiało wrażenie, że poszukuje on partnera do współpracy, a nie świeżaka, który ma zarabiać minimalną, ale pracować jak doświadczony specjalista.

Miałem świadomość, że trafiłem na ogłoszenie, które jest „perełką”, a zatem i przyciągnie wielu zainteresowanych. Wiedziałem, że przy dużej konkurencji, żeby zwiększyć swoje szanse na przejście do kolejnego etapu, muszę się czymś wyróżnić. Należało więc przyjąć odpowiednią strategię.

Na pierwszym etapie rekrutacji wspomniałem, a w kolejnym podesłałem projekty, które realizowałem podczas studiów. Było to 5 tekstów copywriterskich oraz projekt kampanii laptopów gamingowych w Google Ads. Do tego na zadane kilkanaście pytań odpowiadałem obszernie, starając się pokazać, że wiem, o co chodzi w marketingu.

Poza tym działałem w kole naukowym, a na Linkedinie wrzucałem relacje z moich wystąpień na konferencjach, co później Przemek podsumował słowami: „Widziałem na Twoim profilu, że występujesz na konferencjach i to jest super, że angażujesz się w dodatkowe aktywności, znajdujesz jakiś problem naukowy, który chcesz później rozwiązać.” Kolejna cegiełka, która przybliżyła mnie do zdobycia wymarzonej pracy.

Ostatnim etapem rekrutacji była rozmowa na Meecie, gdzie Przemek opowiedział mi o sobie, swojej pracy w marketingu, ale też o planach związanych z naszą potencjalną współpracą. Od początku nawiązaliśmy wspólny język, a wcześniejsze dobre wrażenie zbudowane na starannie przygotowanym CV i dodatkowych materiałach z zakresu marketingu sprawiło, że to właśnie mnie Przemek wybrał na swojego współpracownika.

Młody specjalista ds. marketingu planuje strategię otoczony hasłami: digital, branding, reklama i research

Najważniejsza rada związana z szukaniem pracy

Aplikując na jakieś stanowisko, warto przyjąć perspektywę pracodawcy czy zleceniodawcy. W ciągu miesiąca do Przemka zgłosiło się ponad 500 osób. Pół tysiąca zgłoszeń, które w zdecydowanej większości zawierają te same banały na temat „komunikatywności” i „wielozadaniowości” oraz opisy doświadczenia na stanowisku, które brzmią, jakby dotyczyły obsługi myśliwca F-16, a zazwyczaj to obsługa klientów w sklepie. Tak tak, sam tak opisywałem swoje :D.

Twój przyszły pracodawca czy zleceniodawca musi dostać pretekst, do tego, żeby to akurat Ciebie przepuścić do kolejnego etapu.

Dlatego też nie poprzestałem na zwykłym CV i postanowiłem pokazać swoją kreatywność, dorzucając do aplikacji coś więcej, czego znaczna część osób pewnie nie zrobiła.

Nie muszą to być tylko projekty tworzone na studiach. W zgłoszeniu możesz zawrzeć teksty copywriterskie, które pisałeś do szuflady w ramach treningu, landing page tworzony w ramach hobby, czy grafiki, które pozwoliły Ci poprawić umiejętności graficzne. Każda dodatkowa rzecz może okazać się pomocna przy wyróżnieniu się z szarej masy i zdobyciu pracy w szeroko rozumianym marketingu cyfrowym.

Jeśli jeszcze tego nie robiłeś, to koniecznie spróbuj, a zobaczysz, że liczba odpowiedzi od potencjalnych pracodawców wzrośnie.

Praca  jako młodszy specjalista ds. marketingu

Początki zawsze bywają ciężkie. Nowe środowisko, nowe obowiązki i nowe narzędzia.

Na szczęście jako początkujący specjalista nie zostałem rzucony na głęboką wodę. Zająłem się wewnętrznymi tematami związanymi ze stroną pskrawiec.pl. Planowałem i pisałem artykuły na naszego bloga, wdrażałem drobne poprawki wizualne na stronie internetowej, pracowałem nad newsletterem, a z czasem zacząłem zajmować się projektami klienckimi, gdzie tworzyłem prezentacje ofertowe i pisałem copy do reklam na Facebooku.

W tamtym momencie wypracowaliśmy bardzo prosty, a zarazem skuteczny system działania. Podczas regularnych rozmów Przemek opowiadał mi o projekcie, tłumaczył mi jego cel, ale przede wszystkim dawał mi wolną rękę w trakcie realizacji zadań. Dzięki temu mogłem sam opracować dany temat, a na końcu podrzucałem go Przemkowi do wglądu. On weryfikował to, co przygotowałem i podsyłał mi ewentualne wskazówki, co można by poprawić. Następnie wprowadzałem drobne zmiany i wtedy wysyłaliśmy materiały do klienta.

Dzięki dużej niezależności czułem, że jestem traktowany jak pełnoprawny partner, a to z kolei pozwoliło mi nabrać pewności siebie w kolejnych działaniach.

Jak uczyłem się nowych rzeczy?

Dotychczas, chcąc się czegoś dowiedzieć lub nauczyć, przerabiałem internetowe kursy, oglądałem poradniki na YouTube i czytałem artykuły. Problem polegał na tym, że często nie miałem jak sprawdzić zdobytej wiedzy w praktyce. Mogłem oglądać masę poradników na temat copywritingu SEO, ale bez rzeczywistych zleceń ciężko mi było się zmotywować, żeby szlifować warsztat, pisząc teksty do szuflady, byle tylko poprawić styl.

W trakcie kolejnych tygodni pracowaliśmy nad zleceniem dla klienta z branży transportowej. Naszym zadaniem było przygotowanie kilkunastu tekstów ofertowych. Podczas ich realizacji poznałem narzędzie Contadu, które znacząco ułatwiło mi tworzenie lepszych tekstów pod SEO. Do tego nauczyłem się efektywniej wykorzystywać AI przy tworzeniu i planowaniu treści.

Podobnie było z tworzeniem kampanii. Co dwa tygodnie miałem z Przemkiem szkolenia z poszczególnych paneli reklamowych: Meta Ads, Google Ads, TikTok Ads, LinkedIn Ads. Wyjaśniał mi na nich najważniejsze funkcje, jak prawidłowo ustawić kampanie i których błędów należy unikać. Następnie przy okazji projektów klienckich łączyliśmy się na Meecie, udostępniałem ekran i ustawiałem reklamy, a Przemek weryfikował, czy wszystko dobrze zapamiętałem.

Na początku ciężko mi było opanować wszystkie opcje, ale już po kilku ustawionych kampaniach zadziałała pamięć mięśniowa i wszystko stało się proste. Dlatego teoria + praktyka, to najlepsze połączenie 😉

Ekran komputera z komunikatem o błędzie jako symbol pomyłek w pracy na drodze rozwoju zawodowego

Błąd, który nauczył mnie najwięcej

Sporo było pozytywnych rzeczy, więc czas też wspomnieć o błędach. Jak to mówią: „Nie myli się tylko ten, co nic nierobi.” Co zabawne błąd ten nie dotyczył źle ustawionej kampanii, która kosztowała klienta utratę pieniędzy, a zwykłej międzyludzkiej komunikacji.

Podczas jednego ze spotkań online omawialiśmy z klientem jego stronę internetową. Chciałem nieco rozluźnić atmosferę. Rzuciłem więc żartobliwy komentarz na temat jednej z funkcji na stronie. W mojej głowie zabrzmiało to jak niewinny żart, ale odniosłem wrażenie, że klient raczej odebrał moje słowa jako złośliwy przytyk.

Zamiast ocieplić relację, sprawiłem, że zrobiło się trochę niezręcznie. Zapomniałem o jednej zasadzie. Ktoś, z kim poza kilkoma sztywnymi mailami nie masz większego kontaktu, nie zna Cię i Twojego poczucia humoru. Coś, co dla mnie było luźną uwagą na temat strony www, przez klienta mogło być potraktowane jak atak na jego biznes. 

Od tamtej pory do komunikacji z klientem podchodzę z większą ostrożnością. Stawiam na pełen profesjonalizm i komunikuję się tak, by klient czuł się w 100% komfortowo. 

Gdzie jestem po roku współpracy?

Przez rok pracy zrealizowałem łącznie siedem projektów. Zawierało się w nich kilkanaście kampanii reklamowych w systemach Meta Ads oraz Google Ads. Do tego doszły działania w obszarze email marketingu, copywritingu, tworzenia sklepów internetowych i sporo praktycznej pracy z analityką.

Od trzech miesięcy prowadzę kampanie dla jednego z klientów w zasadzie samodzielnie. Odpowiadam za tworzenie reklam, ich regularne optymalizacje, tworzenie grafik i kontakt z klientem. Z Przemkiem łączę się na callach wyłącznie wtedy, gdy musimy skonsultować najważniejsze kwestie strategiczne.

Poza tym skończyłem kilka dodatkowych kursów i mocno wszedłem w świat sztucznej inteligencji. Uczę się wykorzystywać zaawansowane narzędzia do automatyzacji, takie jak Claude Code. Wszystko po to, żeby rozwijać swoje kompetencje, pracować mądrzej, szybciej i przede wszystkim dostarczać klientom lepsze wyniki.

Jak zostać specjalistą ds. marketingu w rok?

Oto kilka najważniejszych porad, które moim zdaniem będą dla Ciebie pomocne przy poszukiwaniu pierwszej pracy i zwiększaniu swoich kompetencji na stanowisku juniora.

1. Rób darmowe kursy (Google Skillshop, Claude Skilljar itp.)

Wykorzystaj strony z darmowymi kursami online do wyróżnienia się wśród kandydatów, a nawet jeśli już znalazłeś pracę, to i tak doskonały sposób na podnoszenie swoich kwalifikacji. Po zdobyciu certyfikatów nie wrzucaj ich wszystkich do CV, żeby nie przesadzić z objętością. Zamiast tego zbuduj profesjonalny profil na LinkedInie i tam podepnij wszystkie certyfikaty. Twój przyszły pracodawca na pewno je znajdzie. 

Darmowe kursy, którymi warto się zainteresować:

  • Google Ads i Google Analytics: https://skillshop.withgoogle.com
  • Claude (Claude 101, Claude Code 101, Claude Cowork): https://www.anthropic.com/learn
  • Umiejętności Jutra AI (w kwietniu 2026 zakończyła się 3 edycja, warto regularnie sprawdzać kiedy ruszy nabór do 4 edycji): https://rsvp.withgoogle.com/events/umiejetnoscijutra/
  • Marketing, social media: https://www.parp.gov.pl/component/site/site/kursy-online

2. Angażuj się w dodatkowe aktywności na uczelni

Jeśli nadal studiujesz i szukasz pracy rozważ dołączenie do jakiegoś koła naukowego. Na uczelniach jest ich cała masa i na pewno znajdziesz coś związanego ze swoimi zainteresowaniami. Następnie możesz wystąpić na jakiejś konferencji, a później oczywiście pięknie to opisać na Linkedinie ;).

No i co najważniejsze, dzięki aktywności naukowej znacząco podnosisz swoje szanse na otrzymanie stypendium. Comiesięczne otrzymywanie blisko 1000 zł na konto, to bardzo przyjemny dodatek do studenckiego budżetu. Gdybym raz jeszcze zaczynał studia, to od razu na 1 roku dołączyłbym do koła naukowego ;).

3. Nie załamuj się niepowodzeniami

Nie zniechęcaj się kolejnymi odmowami. Szukanie pierwszej pracy to trudny i monotonny proces. Staraj się wyciągać wnioski z każdej odbytej rozmowy rekrutacyjnej (o ile firma jest na tyle życzliwa, żeby udzielić Ci rzetelnego feedbacku) i cały czas aplikuj. W końcu kiedyś musi się udać!

4. Kiedy już złapiesz pracę, zaangażuj się jeszcze bardziej

Niektórym wydaje się, że jak wreszcie zdobyli pracę, to mogą porzucić kursy, naukę i na spokojnie pracować. Tak naprawdę dopiero teraz zaczyna się prawdziwa nauka. Masz wreszcie okazję testować całą wiedzę z kursów na prawdziwych budżetach i projektach. Pytaj bardziej doświadczonych specjalistów o rady. W końcu oni mają już za sobą lata pracy i znają trudności, z którymi przyjdzie Ci się zmierzyć. Pozwoli Ci to uniknąć wielu błędów nowicjusza, a swoje i tak koniec końców popełnisz.

Do tego bądź na bieżąco z nowinkami. Śledź trendy z zakresu marketingu internetowego, rozwijaj umiejętności analityczne i te związane z kreacją treści, a z tygodnia na tydzień będziesz stawał się coraz lepszym specjalistą.

5. Rób więcej, niż od Ciebie oczekują

Zawsze podchodź do obowiązków rzetelnie i ambitnie. Jeśli klienci zobaczą Twoje zaangażowanie, sami zaczną chwalić współpracę i polecać Ciebie lub agencję dalej. Taka postawa bardzo szybko odbije się na Twoich zarobkach. Zadowolony klient to zadowolony szef i Ty, bo kto z nas nie lubi słuchać komplementów? 😉

Mężczyzna w stroju biznesowym idzie z laptopem na tle miasta, symbolizując drogę od juniora do specjalisty

Okiem Przemka – perspektywa zleceniodawcy 

Kiedy opublikowałem ogłoszenie, nie szukałem gotowego specjalisty. Szukałem kogoś, kto chce się rozwijać i jest w stanie to pokazać, zanim jeszcze usiądziemy do rozmowy.

W ciągu miesiąca dostałem 570 zgłoszeń. Już na etapie przeglądania CV zwracałem uwagę tak naprawdę na jedną rzecz: czy kandydat napisał coś więcej niż jedno zdanie w formularzu, czy dosłał coś od siebie. Zrobiła to może co czwarta osoba.

Z tych 570 zgłoszeń do rozmowy zaprosiłem finalnie 7 osób. Podczas spotkań mniej pytałem o doświadczenie, a więcej o to, czy dana osoba wie, do kogo aplikuje, czy traktuje to jako poważny kierunek rozwoju i czy potrafi jasno się komunikować. Doświadczenie można zdobyć w miesiąc czy dwa, ale nastawienia nie da się nauczyć na kursie.

Damiana wybrałem nie dlatego, że miał najbogatsze doświadczenie. Wybrałem go, bo sam z siebie dosłał dodatkowe materiały. Widziałem w nim inicjatywę i od pierwszego kontaktu było jasne, że chce się rozwijać, a nie tylko odbębnić kolejny etap rekrutacji.

Dziś po ponad roku współpracy, Damian samodzielnie obsłużył siedem projektów w obszarze Meta Ads, analityki, email marketingu i content marketingu, a ja patrzę na jego rozwój z dużą satysfakcją.

Ciekawi Cię jak dokładnie wyglądała i ile kosztowała rekrutacja? Zerknij na artykuł Przemka, w którym szczegółowo opisał cały proces i podzielił się konkretnymi liczbami.

Podsumowanie

Droga do pierwszej pracy w marketingu i późniejsze przejście z juniora na specjalistę nie prowadzi przez ładne CV i dobre pierwsze wrażenie. Kluczem jest inicjatywa, konsekwencja i robienie więcej, niż ktoś od Ciebie oczekuje.

Rozwój młodego pracownika i zadowolenie pracodawcy to nie kwestia szczęścia, tylko nastawienia po obu stronach: chęci rozwoju pracownika i modelu, w którym junior dostaje przestrzeń na prawie samodzielne realizowanie zadań. 

Mamy nadzieję, że nasza historia przypadła Ci do gustu, a rady, którymi się podzieliliśmy, przydadzą Ci się przy szukaniu pierwszej pracy albo pierwszego współpracownika. 

Trzymamy kciuki, żeby się udało!

3 września 2026 0 komentarzy
0 FacebookTwitterLinkedinEmail

Kategorie

  • Automatyzacja zadań (1)
  • Content marketing (1)
  • Facebook Ads (6)
  • Google Ads (4)
  • Kursy online (1)
  • LinkedIn Ads (1)
  • Praca w marketingu (1)
  • Reklama internetowa (3)
  • Reklamy Lead Ads (7)
  • Sklepy internetowe (4)
  • TikTok Ads (2)

Kontakt

Przemysław Krawiec

Masz do mnie pytanie? Chcesz porozmawiać o współpracy lub skonsultować swój temat? Napisz: kontakt@pskrawiec.pl.

  • wrzesień 2026
  • lipiec 2026
  • czerwiec 2026
  • maj 2026
  • styczeń 2026
  • kwiecień 2024
  • marzec 2024
  • luty 2024
  • grudzień 2023
  • sierpień 2023
  • marzec 2023
  • luty 2023
  • listopad 2022
  • wrzesień 2022
  • kwiecień 2022
  • Linkedin
  • Email

@2019 - All Right Reserved. Designed and Developed by PenciDesign


Wróć na górę
Pskrawiec.pl
  • Strona główna
  • Odbierz prezent
  • Blog
    • Facebook Ads
    • LinkedIn Ads
    • Sklepy internetowe
    • Lead Ads
  • O mnie
  • Usługi
    • Facebook Ads
    • Google Ads
    • LinkedIn Ads
    • TikTok Ads
    • Content marketing
    • Konsultacje
  • Opinie
  • Kontakt
Pskrawiec.pl
  • Strona główna
  • Odbierz prezent
  • Blog
    • Facebook Ads
    • LinkedIn Ads
    • Sklepy internetowe
    • Lead Ads
  • O mnie
  • Usługi
    • Facebook Ads
    • Google Ads
    • LinkedIn Ads
    • TikTok Ads
    • Content marketing
    • Konsultacje
  • Opinie
  • Kontakt
@2019 - All Right Reserved. Designed and Developed by PenciDesign