Pskrawiec.pl
  • Strona główna
  • Odbierz prezent
  • Blog
    • Facebook Ads
    • LinkedIn Ads
    • Sklepy internetowe
    • Lead Ads
  • O mnie
  • Usługi
    • Facebook Ads
    • Google Ads
    • LinkedIn Ads
    • TikTok Ads
    • Content marketing
    • Konsultacje
  • Opinie
  • Kontakt
  • 0
Autor

Przemek Krawiec

Przemek Krawiec

Jestem specjalistą ds. marketingu internetowego z 10-letnim doświadczeniem. Pracowałem w największej w Polsce porównywarce ubezpieczeń – rankomat.pl, agencji marketingowej – digitalk.pl, a obecnie działam jako freelancer. Specjalizuję się w promocji kursów online, szkoleń, webinarów, a także tematach gdzie generujemy kontakty do potencjalnych klientów (b2b, usługi). Do generowania leadów wykorzystuję takie kanały jak Meta Ads (Facebook/Instagram), Google Ads, TikTok Ads. Jeśli jesteś zainteresowana/-y współpracą ze mną – napisz na kontakt@pskrawiec.pl lub złap mnie na LinkedIn.

Facebook AdsGoogle AdsReklama internetowaSklepy internetoweTikTok Ads

Reklama sklepu internetowego – jak robić ją skutecznie? [przykłady]

przez Przemek Krawiec 9 czerwca 2026

Prowadzisz sklep internetowy i masz wrażenie, że wydajesz pieniądze na reklamy, ale efekty są dalekie od oczekiwań? Zamówienia przychodzą nieregularnie, koszty pozyskania klienta rosną, a kampanie nie skalują się tak jak powinny? W większości przypadków nie jest temu winna reklama sklepu internetowego. Problem leży w trzech fundamentach, o których opowiem w tym artykule: strategii cenowej i ofertowej, analityce oraz kreacjach reklamowych.

Analityka – punkt wyjścia do skutecznych reklam

Zanim uruchomisz jakąkolwiek reklamę dla sklepu internetowego, musisz mieć wdrożoną pełną analitykę. W przypadku sklepów internetowych dane są absolutną podstawą do prowadzenia działań reklamowych i marketingowych. Musisz wiedzieć ile osób wchodzi na Twoją stronę, jakie produkty oglądają, jakie dodają do koszyka i jakie faktycznie kupują. 

Oznacza to, że musisz mieć poprawnie skonfigurowane takie nazędzia jak: 

  • Google Analytics 
  • piksel Facebooka
  • kody śledzące Google Ads
  • piksel TikToka
  • Hotjar lub Microsoft Clarity. 

Co istotne – nie chodzi tylko o wdrożenie podstawowego kodu śledzącego, który rejestruje samo wejście na stronę (tzw. page view). Kluczowe są zdarzenia konwersyjne, takie jak dodanie do koszyka), rozpoczęcie checkoutu i zakup.

Do tego każde z tych zdarzeń musi mieć poprawnie przekazywane parametry: content ids, content type oraz wartość transakcji. Dzięki temu wiesz nie tylko że ktoś coś kupił, ale co dokładnie i za ile.

Po co wdrażać analitykę w sklepie internetowym?  

Pierwszy argument – możesz tworzyć kampanie remarketingowe – docierać do osób, które oglądały konkretny produkt, ale go nie kupiły. Albo dodały do koszyka, ale nie sfinalizowały zamówienia. 

Po drugie – panele reklamowe Facebooka czy Google’a, widząc że tysiąc osób dodało dany produkt do koszyka, są w stanie na tej podstawie znaleźć podobnych użytkowników – tzw. grupy lookalike. To sprawia, że pozyskiwany przez Ciebie nowy ruch jest znacznie wyższej jakości niż przy kampaniach opartych o szerokie targetowanie.

Brak pomiaru zakupów w Google Analytics

Brak informacji o zakupach w Google Analytics to poważny błąd

Co jeszcze daje nam analityka? 

Testowałem to w sklepie z branży odzieżowej, gdzie przed wdrożeniem analityki kampanie były optymalizowane wyłącznie pod ruch. Klientka miała ok. 15 produktów (bluzy, koszulki, leginsy sportowe) i po prostu promowała posty z poziomu fanpage’a – korzystając z opcji promuj post (tego nie polecam!). 

Po poprawnym wdrożeniu piksela z parametrami zdarzeń i przestawieniu kampanii na optymalizację pod zakup, koszt pozyskania klienta spadł z ponad 150 zł do 45 zł w ciągu pierwszych 4 tygodni. Wartość zamówień i marża nie zmieniły się. Jak łatwo policzyć – ROAS (zwrot z wydatków na reklamę) wzrósł ponad 3-krotnie: z poziomu 1,25 do 4,20. 

I to był oczywiście punkt wyjścia. Bo nawet przy ROASie 4,20 kampanie nie były opłacalne. Dlaczego? Ze względu na błędnie policzoną marżowość produktów. 

Strategia cenowa i promocje – tu można położyć sklep

To temat, który jest często bagatelizowany, a potrafi dosłownie zniszczyć wyniki sprzedaży. Zbyt częste i agresywne promocje powodują ogromne wahania w liczbie zamówień. 

Widziałem sklep z branży spożywczej (produkty szybko zbywalne takie jak batoniki, zdrowe słodycze, dania dla dzieci – zamawiane średnio co 3-4 tygodnie), gdzie promocja wchodziła co 2 tygodnie na ok. 3 dni i w efekcie 90% wszystkich zakupów koncentrowało się właśnie w tych trzech dniach. Poza oknem promocyjnym sprzedaż spadała dramatycznie. Średnio ze 150 zamówień dziennie do … 5. 

Taka huśtawka jest trudna do zarządzania logistycznie. Rodzi też trudności z optymalizowaniu kampanii, a klientów uczy czekania na obniżki zamiast kupowania w regularnej cenie.

Zmiany w ruchu zależne od oferty - Google Analytics

Przykład sezonowości ruchu w sklepach internetowych

Jakie promocje w sklepach mają sens? 

Zamiast takich cyklicznych promocji skierowanych do wszystkich użytkowników – warto przemyśleć promocje pod kątem konkretnego celu biznesowego. Są dwa scenariusze, które mają sens. 

Pierwszy – promocja na pozyskanie klienta: nawet jeśli na pierwszym zamówieniu nie zarabiasz tyle ile chciałeś, kalkulujesz że klient wróci i kolejne zakupy będą już w pełni marżowe. 

Drugi – promocja zwiększająca średnią wartość koszyka: np. darmowa dostawa od określonej kwoty, zestaw produktów w lepszej cenie lub gratis do zamówienia powyżej określonego progu. Takie działania realnie zwiększają przychód bez niszczenia postrzegania cen przez klientów.

Testowałem to we wcześniej wspomnianym sklepie z branży spożywczej, ale też u jednego z klientów, który prowadził sklep z akcesoriami do telefonów komórkowych (etui, szkła ochronne, ładowarki, itd.), gdzie wprowadziliśmy pakietowanie produktów i sugestie dodania kolejnego produktu na etapie koszyka. Średnia wartość koszyka wzrosła z 75 zł do 82 zł (9,3%)  w ciągu miesiąca od wdrożenia zmiany, bez żadnych dodatkowych wydatków na reklamę.

Struktura kampanii – jak powinna wyglądać? 

Modelowa reklama sklepu internetowego opiera się na dwóch filarach: pozyskiwaniu nowych odbiorców – najlepiej podobnych do tych, którzy już u Ciebie kupowali, oraz remarketingu do osób, które były na stronie, ale nie dokonały zakupu. Trzeci mikro filar to powrót do osób, które już są Twoimi klientami – często do tego celu wykorzystuje się jednak działania z zakresu marketing automation. 

W ramach remarketingu kluczowa jest odpowiednia częstotliwość. Optymalna to 8–12 wyświetleń reklamy w ciągu dwóch tygodni. Powyżej tego poziomu grupa się wysyca. Zwiększenie budżetu przestaje wtedy przynosić efekty. Skalowanie powinno odbywać się przez dokładanie nowego, jakościowego ruchu, a nie przez pompowanie budżetu w tę samą grupę.

Każda reklama sklepu internetowego nastawiona na sprzedaż powinna być optymalizowane pod konwersję, czyli pod zakup. Ewentualnie, jeśli masz nowe konto z małą ilością danych, możesz na początku optymalizować pod dodanie do koszyka. Nigdy jednak nie ustawiaj kampanii pod ruch, kliknięcia czy wyświetlenia strony – generują tani, ale niskiej jakości ruch, który rzadko przekłada się na sprzedaż.

Meta Ads dla sklepu internetowego

Struktura kampanii Meta Ads powinna wyglądać inaczej w zależności od etapu rozwoju sklepu. Dla nowego sklepu rekomendowałbym podział budżetu w okolicach 70–80% na kampanie pozyskujące nowych odbiorców oraz kampanie Advantage+, a pozostałe 20–30% na remarketing – głównie dynamiczny (o ile mamy poprawnie wdrożone kody śledzące – o czym pisałem na początku tego tekstu). 

Dlaczego tak duży nacisk na nowych odbiorców? 

To fundament zdrowego rozwoju sklepu. Można wykręcać bardzo wysoki ROAS, opierając się głównie na grupach powracających użytkowników, ale po kilku miesiącach taki sklep się po prostu wypali – baza się wysyci i nie będzie nowych klientów. Napędzanie góry lejka marketingowego to nie opcja, tylko konieczność i to zdecydowanie rekomenduję swoim klientom. 

Widziałem sklep z branży odzieżowej (tanie, codziennie ubrania dla kobiet w średnim wieku), który po przejęciu konta przez agencję zmienił strategię reklamową. Specjaliści od reklam zaczęli przeznaczać budżet na te kampanie i zestawy reklam, które generowały najwyższy zwrot z wydatków – nie patrząc szerzej na sytuację. Przez pierwsze tygodnie dawało to super wyniki – wspomniany przed chwilą ROAS szedł do góry, a to było głównym celem współpracy. Wyglądało to świetnie na papierze, dopóki wyniki nie zaczęły gwałtownie spadać – baza była wysycona, a nowych klientów brakowało. Wykonałem audyt kampanii Meta Ads i okazało się, że na grupy coldowe (now odbiorcy) było pozyskiwane nie więcej niż 30% budżetu – cała reszta to remarketing lub kampanie Adv+, które w większości przypadków docierały do powracających użytkowników. 

Powrót do sytuacji sprzed zmiany strategii zajął nam potem ponad 4 miesiące. 

Wyniki kampanii reklamowych dla sklepu internetowego

Google Ads dla sklepu internetowego

W Google Ads kluczowe są kampanie produktowe, ale trzeba być świadomym jednej rzeczy – konkurujesz tam głównie ceną. Jeśli Twoje ceny nie są atrakcyjne na tle konkurencji, wyniki kampanii produktowej będą słabe, niezależnie od budżetu. Możesz wtedy próbować grać zdjęciami produktowymi, ale to strategia raczej dla dużych graczy. 

Jeśli nie konkurujesz głównie ceną (co często jest dobrą opcją), skup się na kampaniach Performance Max i remarketingowych. Performance Max łączy różne kanały Google w jednej kampanii i dobrze sprawdza się jako narzędzie do domykania sprzedaży – dociera do osób, które wykazały już zainteresowanie produktem i stara się je doprowadzić do zakupu. Kampanie remarketingowe w Google pełnią podobną rolę – dopinają osoby zdecydowane, które wcześniej zostały pozyskane innym kanałem, np. przez Meta Ads lub organiczny ruch z social mediów.

Testowałem to w sklepie, gdzie zamiast inwestować w kampanie shoppingowe przy średniej marżowości produktów, postawiliśmy na Performance Max z dobrze przygotowanymi materiałami kreatywnymi i remarketingiem Google. Koszt złożenia zamówienia wyniósł 45 zł przy ROAS na poziomie 3,5, podczas gdy wcześniejsze kampanie Shopping przy tych samych produktach dawały ROAS zaledwie 2-2,5.

Reklama sklepu internetowego: TikTok Ads 

TikTok jako kanał sprzedażowy rządzi się innymi prawami niż Facebook czy Google. Kluczem jest content wideo, który angażuje i wywołuje emocje – pokazuje produkt w jego naturalnym zastosowaniu, w prawdziwym kontekście. Reklama na TikToku powinna wyglądać jak zwykły filmik, nie jak reklama. Im bardziej natywnie wygląda materiał, tym lepiej działa.

TikTok sprawdza się szczególnie dobrze dla produktów, które można atrakcyjnie pokazać w akcji. Kosmetyki, ubrania, gadżety, artykuły do domu, jedzenie. Gorzej dla kategorii, gdzie decyzja zakupowa jest czysto racjonalna i oparta o porównanie cen czy specyfikacji technicznych.

Mi osobiście TikTok nie sprawdzał się przy branży elektronicznej czy około-medycznej. Dobrze działał przy spożywczej, meblowej i odzieżowej. Ale oczywiście to jeszcze dość świeży kanał, który testuję u swoich nowych klientów. Widzimy przeważnie, że ruch tam jest tańszy (cpc niższe niż na Facebooku czy w Google Ads). Ale jednocześnie jakość tego ruchu (współczynnik konwersji) też wypada gorzej. 

Content marketing sklepu internetowego

Content marketing dla sklepu internetowego pełni dwie role: buduje zaufanie do marki i obniża koszt pozyskania klienta w dłuższym czasie. Klient, który zanim trafi na reklamę widział już kilkanaście wartościowych materiałów od danej marki, konwertuje łatwiej i taniej.

Co publikować? Najlepiej sprawdzają się materiały pokazujące produkt w użyciu – unboxingi, recenzje, porównania, stylizacje, zastosowania których klient sam by nie wymyślił. Do tego opinie i historie klientów, które budują społeczny dowód słuszności. Na Instagramie i TikToku format wideo i rolki działają zdecydowanie lepiej niż statyczne grafiki. Na Facebooku nadal mają sens dłuższe posty z linkiem do bloga lub do konkretnej kategorii produktowej.

Reklama sklepu internetowego – najczęstsze błędy

Błąd 1: Błędnie wdrożona analityka

To najpoważniejszy i najczęstszy błąd. Sklep wydaje budżet na reklamy, ale dane w panelach są niepoprawne – zdarzenia konwersyjne odkładają się podwójnie, parametry content ids i content type są źle przekazywane albo piksel w ogóle nie rejestruje zakupów. Na takiej podstawie nie można podejmować żadnych sensownych decyzji reklamowych i nie mamy opcji wdrożenia dynamicznego remarketingu. Widziałem sklep z branży odzieżowej (wiem – to już kolejny taki przykład w tym artykule), gdzie analityka pokazywała ROAS na poziomie 8 (ładny, prawda?), podczas gdy po poprawnym wdrożeniu piksela okazało się, że rzeczywisty wynik to zaledwie 4, bo piksel duplikował dane i nikt się nie zorientował, że tak jest przez ponad pół roku! Przez kilka miesięcy budżet był przepalany na kampanie, które wyglądały dobrze tylko na papierze.

Błąd 2: Zbyt duże i niekontrolowane zaufanie agencji

Reklama sklepu internetowego zlecona zewnętrznej firmie? A Ty przestajesz sprawdzać co się dzieje? Tymczasem regularne analizowanie wyników – nawet raz w tygodniu – jest absolutną koniecznością. Agencja powinna raportować, a Ty powinieneś rozumieć podstawowe wskaźniki i umieć ocenić czy kierunek jest właściwy. Zbyt rzadkie kontrolowanie tego co robi agencja powoduje, że przez długi czas budżet może być wydawany nieefektywnie. A właściciel sklepu dowiaduje się o tym dopiero gdy wyniki są już bardzo złe.

Błąd 3: Patrzenie wyłącznie na ROAS

ROAS mówi tylko o stosunku przychodu do wydatków na reklamę. Nie mówi nic o marży, kosztach logistyki, zwrotach ani długoterminowej wartości klienta. Sklep może mieć ROAS na poziomie 8 i mimo to tracić pieniądze – jeśli marża jest niska, a klienci nie wracają. Właściwym wskaźnikiem jest ROI – zwrot z całości inwestycji liczony z uwzględnieniem wszystkich kosztów. 

Do tego warto śledzić LTV, czyli długoterminową wartość klienta. Często pierwszy zakup jest nieopłacalny, ale klient który wraca trzy razy w roku jest bardzo wartościowy. 

Ważny parametr to procent zwrotów. Miałem jednego klienta, który sprzedawał obok zwykłych produktów również świąteczne sukienki, na których poziom zwrotów przekraczał 20%. Niestety, niektórzy klienci kupowali to prawdopodobnie tylko po to, by zaraz po świętach wrócić. A do tego część produktów została wysłana zbyt późna, więc nie doszła przed świętami. To wszystko bardzo obniżyło skuteczność kampanii – mimo tego, że ROAS na pierwszy rzut oka wyglądał ok. 

Błąd 4: Nieprzemyślana strategia promocji

Promocja dla samej promocji, bez kalkulacji marży i bez myślenia o tym czy klient wróci, to prosty sposób na zniszczenie wyników sprzedaży w dłuższym czasie – o czym pisałem szczegółowo w sekcji o strategii cenowej. Warto też pamiętać że zbyt agresywne i częste promocje uczą klientów czekania na obniżki, co z czasem sprawia że sprzedaż w regularnej cenie staje się coraz trudniejsza.

Jak promować sklep internetowy? 

Dobra reklama nie pociągnie słabego biznesu. Ale dobry biznes z dobrą reklamą to przepis na sukces. Są 3 rzeczy, od których zacząłbym pracę z każdym sklepem internetowym. Przemyślana strategia cenowa i ofertowa. Poprawnie skonfigurowana analityka jako podstawa do tworzenia i optymalizowania kampanii. A także kreacje reklamowe które angażują, budują zaufanie i odpowiadają na realne potrzeby klientów. Reszta – wybór kanałów, podział budżetu, formaty reklam – to już pochodna tych trzech fundamentów.

9 czerwca 2026 0 komentarzy
0 FacebookTwitterLinkedinEmail
Zespół specjalistów analizujący dane Google Analytics i strategię Google Ads na dużym ekranie z wykresem.
Reklamy Lead Ads

Jak budować bazę mailingową i promować lead magnet?

przez Przemek Krawiec 28 maja 2026

Zbudować listę mailingową od zera – brzmi jak oczywisty krok dla każdego, kto sprzedaje kursy online. Ale ile kosztuje pozyskanie jednego subskrybenta? Ile z nich faktycznie kupuje? I co zrobić, gdy lista rośnie, a sprzedaż stoi w miejscu? Na te pytania odpowiem, pokazując Ci przykłady z projektów klienckich i własnych – bo już wielokrotnie przez to przechodziłem. Piszę o tym bez owijania w bawełnę, łącznie z liczbami, które nie zawsze są powodem do dumy.

Czym jest lead magnet i dlaczego w ogóle go potrzebujesz?

Lead magnet to wartościowy materiał, który udostępniasz odbiorcy za darmo – w zamian za adres e-mail lub inne informacje kontaktowe (np. numer telefonu, dane dot. potencjalnego klienta). Użytkownik wypełnia formularz i od razu otrzymuje obiecany materiał. Prosta wymiana wartości.

Dla twórcy kursów online lista mailingowa to fundament. Social media mogą zniknąć (albo zasięgi spaść do zera), a Twoja lista zostaje. To jeden z nielicznych kanałów w całym marketingu, w którym naprawdę „posiadasz” dostęp do swoich odbiorców i potencjalnych klientów.

Zasada jest prosta: skuteczny lead magnet to taki, który rozwiązuje konkretny problem Twojej grupy docelowej i pozwala zaoferować realną wartość zanim zaczniesz sprzedawać. Przyciąga uwagę odbiorcy, buduje zaufanie do marki, zamienia go w klienta – to właśnie robi dobrze zaprojektowany lead magnet.

Jakie są formy lead magnetu – co wybrać?

Zanim wybierzesz format, zastanów się: co jest najbardziej wartościowe dla Twojej grupy docelowej? Skuteczny lead magnet to nie ten, który jest najłatwiejszy do zrobienia – tylko ten, który realnie pomaga Twojemu potencjalnemu klientowi.

Najpopularniejsze formaty to:

  • E-book lub poradnik – materiał w formacie PDF, który szczegółowo omawia konkretny problem. Dobry marketingowo wybór, gdy chcesz pokazać wiedzę ekspercką. W naszym projekcie postawiliśmy właśnie na ten typ.
  • Checklista lub przewodnik krok po kroku – krótsza forma, ceniona za konkretność i porady możliwe do zastosowania od razu. Prosta do przygotowania i skuteczna w pozyskiwaniu leadów.
  • Mini-kurs lub seria mailowa – angażuje odbiorcę przez kilka dni i daje szansę na rozwinięcie relacji z potencjalnym klientem przed próbą sprzedaży.
  • Webinar – przyciąga odbiorców z realną intencją zakupową. Użytkownik zapisuje się na spotkanie na żywo, co jest silnym sygnałem zainteresowania – i dobrym punktem wejścia w lejek marketingowy.
  • Szablon lub narzędzie – np. arkusz kalkulacyjny, zestaw promptów, szablony excel. Materiał, który klient może wdrożyć od razu.

Który wariant wybieraliśmy startowo w projekcie studenckiesprawy.pl? E-book – bo pasował do tematu i naszych możliwości. Po czasie widzimy jednak, że był zbyt mało zróżnicowany w stosunku do tego, co pokazywaliśmy naszym odbiorcom dalej w lejku. Tym samym konwersja dalszej oferty nie była na oczekiwanym poziomie (zamiast 10% osiągnęliśmy wynik nieco powyżej 1%). 

A jakie lead magnety wybierałem w projektach klienckich? Mini kurs mailowy to coś, co przeważnie najlepiej się sprawdza. Wymaga jednak większego zaangażowania startowego – nagrania materiałów wideo, stworzenia materiałów dodatkowych w postaci checklist, quizów. Taka mieszanka daje jednak – według moich doświadczeń – najlepsze efekty. I już kolejny raz utwierdzam się w przekonaniu, że nie ma tutaj drogi na skróty. 

Nie ma tutaj też jednej odpowiedzi dla wszystkich, jednak jedno jest pewne: lead magnet ma rozwiązać pierwszy problem użytkownika, dać próbkę wartości, a kolejne materiały kontynuować ten proces. 

Jak zbudować lejek: lead magnet → OTO → sekwencja mailowa

W studenckiesprawy.pl postawiliśmy na klasyczny, sprawdzony przez nas w kilkunastu innych projektach schemat:

  1. Lead magnet (tutaj: bezpłatny poradnik o tym, jak przetrwać sesję egzaminacyjną). Jeden konkretny problem, jedno konkretne rozwiązanie. Potencjalny klient trafia na stronę zapisu, wypełnia formularz i od razu otrzymuje materiał – podając wcześniej swoje dane kontaktowe.
  2. OTO (One Time Offer) – zaraz po zapisaniu się, jeszcze zanim mail trafi do skrzynki odbiorcy, pojawia się strona z jednorazową ofertą płatnego produktu (e-book o AI w nauce, 29 zł). Mechanizm „teraz albo nigdy” – licznik, ograniczona oferta. Dobre narzędzie marketingowe do monetyzacji – o ile marka ma już zaufanie klientów (o tym więcej napiszę za moment). 
  3. Sekwencja mailowa – seria co najmniej kilku maili rozłożonych na kilka dni, które rozwijają relację z odbiorcą, dostarczają wartościowy content i miękko prowadzą potencjalnego klienta do zakupu. Newsletter jako narzędzie relacji, nie tylko sprzedaży.

Taki lejek możesz zrealizować przy użyciu narzędzi takich jak Mailerlite, GetResponse czy MailChimp (do mailingu) oraz narzędzia landingi.pl czy betimes.pl (które współpracuje z landingami). Techniczne wdrożenie zajmuje max. kilka dni – to naprawdę nie jest najtrudniejszy element w całym procesie. Trudniejsze jest właściwe ułożenie wszystkich klocków tej układanki 🙂 

Jak promować lead magnet – Meta Ads krok po kroku

Ruch organiczny z wyszukiwarki czy social mediów w większości przypadków przy startującym projekcie nie wystarczy, żeby dotrzeć do nowych odbiorców i pozyskać klientów. Przy 46 obserwujących na Facebooku i 48 na Instagramie (tak było u nas) nie masz z czego generować ruchu. Reklama płatna to na starcie kluczowe narzędzie.

Właśnie dlatego postawiliśmy na kampanię Meta Ads z celem „pozyskiwanie kontaktów” (leady). Schemat był następujący:

  • Kreacje: kilka wariantów grafik i tekstów reklamowych zachęcających użytkowników do pobrania darmowego e-booka
  • Targetowanie: studenci w Polsce, zainteresowania związane z uczelnią, nauką, egzaminami
  • Landing page: prosta strona zapisu z jednym formularzem i jednym CTA – „Pobierz bezpłatny e-book”
  • Budżet: ok. 1000 zł na kampanię leadową przez 2 miesiące

Nie kombinowaliśmy z rozbudowanymi lejkami reklamowymi. Start był prosty: jeden lead magnet, jedna kampania, testowanie kilku kreacji. To dobra strategia marketingowa dla każdego, kto dopiero uczy się, jak sprawnie pozyskiwać leady przez Meta Ads.

Warto też pamiętać, że marketing na Facebooku i Instagramie dobrze uzupełnia inne kanały – blog, newsletter czy webinar. Przemyślany marketing treści i płatne leady to duet, który działa. Lead magnet najlepiej sprawdza się jako część szerszej strategii, nie jednorazowa akcja.

Jakie wyniki osiągnęliśmy w ciągu 3 miesięcy?

Czas na liczby. Lubię konkret, więc podaję wszystko:

Lista mailingowa:

  • 285 nowych subskrybentów w ciągu 2 miesięcy (kwiecień–maj 2026)
  • Aktywna lista: 264 osoby
  • Odpływ po czasie: tylko 3 wypisania – dowód, że wartościowy content zatrzymuje odbiorców

Koszt pozyskania leada:

  • 271 rejestracji z kampanii
  • Koszt: 3,06 zł za lead magnet (koszt pozyskania kontaktu)
  • Zasięg kampanii: 66 000 użytkowników

Email – pierwsze wyniki sekwencji powitalnej:

  • Mail 1 (poradnik + niespodzianka): open rate 70,77%, CTR 53,52%
  • Mail 2 (24h po): open rate 36,36%, CTR 5,09%
  • Mail 3 (48h po): open rate 33,59%, CTR 2,67%

Dwa newslettery wysyłane w maju:

  • Open rate: 19–42% w zależności od wysyłki

Sprzedaż:

  • 3 transakcje × 29 zł = 87 zł przychodu
  • Koszty projektu łącznie: ok. 7 800 zł
  • CAC (koszt pozyskania klienta): ~2 600 zł przy przychodzie 29 zł

Tak. To jest właśnie ta liczba, przy której każdy twórca kursów czy ebooków powinien pomyśleć o tym, ile czasu zajmie dojście do rentowności projektu. My pierwotnie dawaliśmy sobie 2-3 miesiące na dojście do poziomu zero i mniej więcej rok na zdobycie stabilnej opłacalności. Po starcie przesunęliśmy widełki pierwszego etapu na okres 5-6 miesięcy. I działamy dalej, testujemy kolejne lead magnety, kreacje, posty. O tym oczywiście wkrótce będziemy pisać na tym blogu 🙂 

A jakie wyniki osiągali inni moi klienci?

Tutaj podam Wam też oczywiście kilka konkretnych przykładów. 

  • Branża edukacyjna – szkoła języka angielskiego 

Liczba odbiorców w bazie mailingowej: 4350 

Koszt pozyskania odbiorcy z Meta Ads: 6,20 zł 

Konwersja na OTO: 8,5%

Konwersja na zapis na roczny kurs online: 1,5%

 

  • Branża szkoleniowa z wykorzystaniem dofinansowań do kursów 

Liczba odbiorców w bazie mailingowej: 390

Koszt pozyskania odbiorcy z Meta Ads: 2,30 zł 

Konwersja na MQL (zakwalifikowany kontakt do dalszych rozmów): 40%

Konwersja na sprzedaż: 17% (z MQL)

 

  • Sklep internetowy (lejek z quizem – jak dobrać produkt) 

Koszt wypełnienie quizu: 1,18 zł 

Konwersja na OTO: 12%

Koszt zakupu: ok. 10 zł 

Średnia wartość zakupu: 35 zł 

ROAS startowy: 3,5 

Uwagi: Klienci kupowali tutaj produkt, który kończył się im po 4-6 tygodniach + dawał możliwość zakupu na prezent, więc zarabialiśmy tak naprawdę na powrotach i ustawionych automatyzacjach. 

 

Co działa dobrze przy promocji lead magnetów? 

Zanim przejdę do błędów, kilka rzeczy, które naprawdę działają. 

  • 1,18 czy 3,06 zł za leada to dobry wynik. Przy kampaniach dla kursów online i e-learningu koszt poniżej 5 zł za kontakt jest uznawany za przyzwoity. Poniżej 3 zł – można być bardzo zadowolonym – szczególnie jeśli zestawimy to z dobrą jakością leada (otwieralność i klikalność maili, która u nas już od startu była na wysokim poziomie).. Lead magnet był atrakcyjny i dobrze dopasowany do odbiorców. Rozwiązywał ich problem i budził zainteresowanie, czyli po prostu działał. 
  • Open rate 70% przy pierwszym mailu to bardzo dobry wynik. Standardy branżowe mówią o 50% przy pierwszym mailu i ok. 30-40% przy kolejnych. Blisko dwukrotnie wyższy wskaźnik oznacza, że lista jest jakościowa, a temat lead magnetu i maila trafiony. To startowo potwierdziło nam, że problem nie leży w pozyskiwaniu leadów ani w jakości odbiorców.
  • Odpływ prawie zerowy. Tylko 3 wypisania przy 285 subskrybentach (ok. 1%). Przemyślana sekwencja mailowa sprawia, że potencjalni klienci zostają na liście i to nas cieszyło. 
  • Lejek działa technicznie. Zapis przez formularz → mail → OTO → sekwencja – wszystko działa bez zarzutu – nie było problemów z dostarczalnością wiadomości, spadaniem do spamu, itd.. To solidna baza do dalszego rozwijania sprzedaży.

 

Co nie działa (i jak tego uniknąć)?

Tu zaczyna się najbardziej wartościowa część tego artykułu.I stworzyłem ją na bazie swoich doświadczeń z projektu studenckiesprawy.pl, bo tutaj najłatwiej je pokazać. 

Za szybka próba sprzedaży przy zerowym zaufaniu do Twojej marki

Strona OTO pojawia się u użytkownika, który widział naszą markę dosłownie 5 minut wcześniej. Marka ma 2 miesiące, mniej niż 50 obserwujących i zero rozpoznawalności wśród potencjalnych klientów. Student – jak każdy kupujący – nie chce płacić dopóki nam nie zaufa. I ja to całkowicie rozumiem. Bardzo fajnie pisał o tym już kilka lat temu Michał Szafrański w książce Zaufanie jako waluta przyszłości, którą Wam w tym miejscu serdecznie polecam. 

Zasada, którą znam, ale której nie zastosowałem konsekwentnie: żeby klient kupił, musi zetknąć się z marką kilkanaście razy w różnych kontekstach. My daliśmy mu pierwszy kontakt i liczyliśmy, że kupi. Żeby to działało, najpierw trzeba dawać odbiorcy wartość przez content, a potem dopiero aktywnie sprzedawać.

Brak dowodów społecznych na stronie sprzedażowej

Strona OTO nie miała opinii, recenzji, screenshotów, twarzy twórców, liczb. Sama jednorazowość oferty działała (potwierdzają to ankietowani testerzy) – ale sam produkt był mało chętnie kupowany z powodu braku opinii, braku zaufania do marki, braku różnorodności w ofercie bezpłatnej i płatnej. 

Produkt nie odpowiadał na kluczową obiekcję klienta

Studenci mają ChatGPT za darmo. E-book „AI do nauki” brzmi świetnie, ale bez odpowiedzi na pytanie „po co mi to, skoro mam to za darmo?” – nie ma sprzedaży. Jedna respondentka w ankiecie wprost napisała, że bez tej odpowiedzi nie kupiłaby produktu.

To klasyczny błąd: zakładamy, że odbiorca rozumie wartość tak samo jak my. Nie rozumie. I nie musi – dopóki mu tego nie wyjaśnimy. Dobry marketing zaczyna się od wejścia w głowę klienta, nie od opisywania cech produktu.

Komunikacja mijała się z zawartością

E-book sprzedawany jako „AI do nauki” zawierał ok. 60% metodyk uczenia się i 40% AI. Użytkownicy kupujący „dla AI” byli rozczarowani. To powoduje brak rekomendacji, a przy małej marce każda opinia klienta ma ogromne znaczenie.

Rozwiązanie: albo zmienić proporcje treści, albo zmienić komunikację. Jedno i drugie jest do poprawy.

Wnioski: co zrobiłbym inaczej?

Po 3 miesiącach i blisko 8 000 zł kosztów mam bardzo konkretną listę lekcji dla twórców kursów online:

  1. Zacznij od budowania zaufania, a potem sprzedawaj. Przez pierwsze miesiące priorytetem jest dawanie wartości, dzielenie się wiedzą, zbieranie feedbacku i opinii. Marketing i sprzedaż działają razem – ale zaufanie musi być pierwsze.
  2. Social proof w każdy punkt styku z klientem. Masz 5 opinii? Wstaw je wszędzie: na stronie zapisu, na OTO, w newsletterze, w postach. Szczera i prawdziwa opinia jednego użytkownika to więcej niż trzy godziny spędzone nad copywritingiem. 
  3. Odpowiedz wprost na główną obiekcję klienta. Zanim zaczniesz sprzedawać, wejdź w głowę potencjalnego klienta i zapytaj: „dlaczego miałbym to kupić / nie kupić?” Odpowiedź na to pytanie to Twoje najważniejsze zdanie na stronie sprzedażowej.
  4. Dopasuj produkt do komunikacji (albo komunikację do produktu). Nie sprzedawaj „kursu AI”, jeśli to głównie kurs o metodach nauki. Przesadne obietnice prowadzą do rozczarowanych klientów i braku rekomendacji.
  5. Koszt pozyskania leada to nie wszystko. 3 zł za lead to świetny wynik – ale tylko wtedy, gdy lead konwertuje w klienta. Zanim skalujesz kampanię, upewnij się, że lejek po drugiej stronie naprawdę sprzedaje. Marketing powinien być mierzony wynikami sprzedażowymi, twardymi konwersjami, a nie samym zasięgiem.
  6. Webinar jako narzędzie skracające dystans. Gdybym zaczynał od nowa, wcześniej dołożyłbym webinar do lejka. To format, który pozwala potencjalnym klientom zobaczyć Ciebie w akcji, zadać pytania i podjąć świadomą decyzję zakupową. Możesz też zaoferować uczestnikom specjalną zniżkę na końcu – to jeden z najskuteczniejszych sposobów domykania sprzedaży. I chociaż przy produkcie za 30-40 zł nie będzie zapewniał rentowności (co najwyżej pokryje część kosztów kampanii) to może być świetnym otwarciem do dalszych sprzedaży w przyszłości. 

Właśnie na tym etapie jesteśmy. Wyniki sprzedażowe nie są powodem do dumy, ale lista 264 zaangażowanych subskrybentów, sekwencja mailowa z 50% open rate i sprawny lejek techniczny – to solidna baza. Wiemy już co naprawić w komunikacji i marketingu. Teraz czas to zrobić (a potem pokazać Wam właśnie tutaj na blogu). 

Jeśli Ty też rozwijasz bazę mailingową dla swojego kursu, ebooka czy innego produktu online i chcesz uniknąć tych samych błędów – mam nadzieję, że ten artykuł Ci w tym pomoże. 

A jeśli masz pytania dotyczące konkretnych elementów lejka – pisz w komentarzu.

28 maja 2026 0 komentarzy
0 FacebookTwitterLinkedinEmail
Mężczyzna w okularach analizujący kampanie Google Ads na laptopie, wyglądający na zmartwionego brakiem sprzedaży.
Google Ads

Przepalasz budżet? Oto 4 najczęstsze błędy w kampaniach Google Ads

przez Przemek Krawiec & Damian Żyła 26 stycznia 2026
6 minut czytania

Przepalasz budżet? Oto 4 najczęstsze błędy w kampaniach Google Ads

Uruchamiasz pierwszą kampanię Google Ads. Jesteś pełen nadziei. Google pobiera z Twojej karty środki, logujesz się do panelu i widzisz słupki idące w górę. Są kliknięcia, jest ruch na stronie. Wygląda na to, że wszystko idzie w dobrą stronę. Ale potem logujesz się na konto bankowe. I tu pojawia się zimny prysznic.

Przepalasz budżet i zaczynasz się zastanawiać: „Czy Google Ads w ogóle działa?”. Odpowiedź brzmi: tak, działa. Ale prawdopodobnie nie dla Ciebie – a przynajmniej nie w ten sposób.

Czytaj dalej
26 stycznia 2026 0 komentarzy
0 FacebookTwitterLinkedinEmail
Dłoń robota pisząca piórem w notatniku, obrazująca automatyczne notatki ze spotkań przygotowane przez AI
Automatyzacja zadań

Automatyczne notatki ze spotkań z AI – krok po kroku

przez Przemek Krawiec & Damian Żyła 9 stycznia 2026
5 minut czytania

Automatyczne notatki ze spotkań z AI – jak zaoszczędzić 20h+ w miesiącu?

Do niedawna jedną z najbardziej czasochłonnych rzeczy w mojej pracy były calle z klientami, a następnie ręczne tworzenie notatek ze spotkań i planowanie kolejnych kroków. Myślę, że sprawa ta dotyczy wielu konsultantów, którzy codziennie spędzają kilka godzin na Zoomie, Google Meet czy Microsoft Teams.

Choć liczbę spotkań staram się ograniczać do niezbędnego minimum (zawsze zadaję sobie pytanie: czy dana rozmowa nie może być mailem?) to i tak spędzam na nich co najmniej kilkadziesiąt godzin w miesiącu.

Jak zoptymalizowałem proces tworzenia notatek ze spotkań? Z jakich narzędzi AI korzystam? Jak je wdrożyłem i ile to wszystko kosztuje? Na te i inne pytania odpowiadam w tym wpisie.

Czytaj dalej
9 stycznia 2026 0 komentarzy
0 FacebookTwitterLinkedinEmail
TikTok Ads

TikTok Ads – czy warto, ile kosztuje, jakie wyniki?

przez Przemek Krawiec 25 kwietnia 2024

Reklama na TikToku (TikTok Ads) staje się coraz bardziej popularna. Czy warto reklamować się na TikToku? Ile kosztuje średnio jedno kliknięcie w link, a ile konwersja? W tym artykule dzielę się swoimi doświadczeniami z reklamy na TikToku. 

Czytaj dalej
25 kwietnia 2024 0 komentarzy
1 FacebookTwitterLinkedinEmail
Facebook AdsGoogle AdsReklama internetowaReklamy Lead Ads

Reklama szkoły językowej – jak robić ją skutecznie? [przykłady] 

przez Przemek Krawiec 23 kwietnia 2024

Szkoła językowa to biznes, który stosunkowo łatwo promować w social mediach. Jakie kampanie reklamowe przygotować? Jak działać na Facebooku, Instagramie, TikToku i w Google Ads? Jak powinna wyglądać dobra reklama szkoły językowej? W tym artykule opisuję moje podejście, oparte o doświadczenia z przeprowadzenia kilkunastu różnych projektów. 

Czytaj dalej
23 kwietnia 2024 0 komentarzy
2 FacebookTwitterLinkedinEmail
Kursy online

Webinar sprzedażowy – jak się do niego przygotować?

przez Przemek Krawiec 22 kwietnia 2024

Webinar sprzedażowy jest bardzo często kluczowym elementem kampanii reklamowych, gdy sprzedajemy kursy online. Od jego efektów zależy w dużej mierze sukces kampanii. Jak przygotować się do webinaru sprzedażowego? Jak zrobić dobrą prezentację do webinaru, jak powinna wyglądać próba przed webinarem i o czym jeszcze pamiętać? Zapraszam do lektury! 

Czytaj dalej
22 kwietnia 2024 0 komentarzy
1 FacebookTwitterLinkedinEmail
Reklama internetowa

Jak estymować wyniki kampanii reklamowych?

przez Przemek Krawiec 19 kwietnia 2024

Przed uruchomieniem dowolnej kampanii reklamowej powinniśmy oszacować, jakie wyniki może ona przynieść. Brak tego elementu bardzo często powoduje niezadowolenie z efektów kampanii i przepalenie budżetu reklamowego. Jak estymować wyniki kampanii reklamowych? Skąd wziąć dane do estymacji i jak określić ryzyko niepowodzenia? Zobacz mój sposób na proces estymowania wyników kampanii reklamowych w Meta czy Google Ads. 

Czytaj dalej
19 kwietnia 2024 1 komentarzy
1 FacebookTwitterLinkedinEmail
LinkedIn Ads

Jak ustawić reklamę na LinkedIn krok po kroku?

przez Przemek Krawiec 8 kwietnia 2024

Myślisz o reklamie na LinkedIn i chcesz dowiedzieć się, w jaki sposób ustawić swoją pierwszą kampanię? W tym poradniku przejdę z Tobą krok po kroku po najważniejszych miejscach w panelu reklamowym LinkedIna. 

Czytaj dalej
8 kwietnia 2024 0 komentarzy
1 FacebookTwitterLinkedinEmail
Google Ads

Google Ads – jak zacząć?

przez Przemek Krawiec 27 marca 2024

Google Ads to jeden z bardziej skutecznych systemów reklamowych. Pozwala on docierać bezpośrednio do tych odbiorców, którzy w danym momencie posiadają intencję zakupową. Jak zacząć kampanie reklamowe w Google Ads? Jaki budżet jest niezbędny do startu? I o czym pamiętać, planując swoją pierwszą kampanię w Google Ads? Na te i inne pytania odpowiadam w tym artykule. 

Czytaj dalej
27 marca 2024 0 komentarzy
1 FacebookTwitterLinkedinEmail
  • 1
  • 2
  • 3

Kategorie

  • Automatyzacja zadań (1)
  • Content marketing (1)
  • Facebook Ads (6)
  • Google Ads (4)
  • Kursy online (1)
  • LinkedIn Ads (2)
  • Reklama internetowa (3)
  • Reklamy Lead Ads (7)
  • Sklepy internetowe (4)
  • TikTok Ads (2)

Kontakt

Przemysław Krawiec

Masz do mnie pytanie? Chcesz porozmawiać o współpracy lub skonsultować swój temat? Napisz: kontakt@pskrawiec.pl.

  • lipiec 2026
  • czerwiec 2026
  • maj 2026
  • styczeń 2026
  • kwiecień 2024
  • marzec 2024
  • luty 2024
  • grudzień 2023
  • sierpień 2023
  • marzec 2023
  • luty 2023
  • listopad 2022
  • wrzesień 2022
  • kwiecień 2022
  • Linkedin
  • Email

@2019 - All Right Reserved. Designed and Developed by PenciDesign


Wróć na górę
Pskrawiec.pl
  • Strona główna
  • Odbierz prezent
  • Blog
    • Facebook Ads
    • LinkedIn Ads
    • Sklepy internetowe
    • Lead Ads
  • O mnie
  • Usługi
    • Facebook Ads
    • Google Ads
    • LinkedIn Ads
    • TikTok Ads
    • Content marketing
    • Konsultacje
  • Opinie
  • Kontakt
Pskrawiec.pl
  • Strona główna
  • Odbierz prezent
  • Blog
    • Facebook Ads
    • LinkedIn Ads
    • Sklepy internetowe
    • Lead Ads
  • O mnie
  • Usługi
    • Facebook Ads
    • Google Ads
    • LinkedIn Ads
    • TikTok Ads
    • Content marketing
    • Konsultacje
  • Opinie
  • Kontakt
@2019 - All Right Reserved. Designed and Developed by PenciDesign

Shopping Cart

Close

Brak produktów w koszyku.

Close